
Zachowanie na chorobowym w Niemczech – czego unikać.
27 lutego, 2026
Rękoczyny na miejscu pracy w Niemczech i ich skutki.
4 marca, 2026Zwolnienie lekarskie z powodów psychologicznych na koniec umowy w Niemczech
Pracownik ma w Niemczech prawo do kontynuacji wynagrodzenia w razie choroby przez pracodawcę na czas niezdolności do pracy – nie dłużej jednak niż przez sześć tygodni.
Zgodnie z panującymi w Niemczech zasadami to pracownik musi przedstawić odpowiednie fakty i dowieść spełnienia warunków uprawniających do chorobowego.
Dowodem niezdolności do pracy z powodu choroby jest zazwyczaj lekarskie zaświadczenie o niezdolności do pracy. Prawidłowo wystawione zaświadczenie o niezdolności do pracy jest w Niemczech ustawowo przewidzianym i najważniejszym dowodem istnienia niezdolności do pracy spowodowanej chorobą. Na początku więc samo przedstawienie lekarskiego zaświadczenia wystarcza.
Pracodawca zazwyczaj nie zna przyczyn choroby i jest w ograniczonym stopniu w stanie przedstawić fakty przeczące niezdolności do pracy. Może za to w pewnych przypadkach podważyć samo zwolnienie lekarskie.
W przypadku wypowiedzenia umowy przez pracownika lub pracodawcę wartość dowodowa zaświadczenia o niezdolności do pracy może zostać w Niemczech podważona, jeśli pracownik zachoruje bezpośrednio po doręczeniu wypowiedzenia i w świetle okoliczności konkretnego przypadku istnieją przesłanki budzące wątpliwości co do istnienia niezdolności do pracy. Szczególnie wskazuje na to czasowa zbieżność okresu wypowiedzenia i długości zaświadczonej niezdolności do pracy. Nie ma przy tym znaczenia, czy na czas okresu wypowiedzenia przedstawiono jedno czy więcej zaświadczeń. Poważne wątpliwości co do zaświadczonej niezdolności do pracy wynikają w Niemczech z faktu, że pracownik w momencie, gdy wiadomo, że stosunek pracy ma się zakończyć, staje się niezdolny do pracy i pozostaje takim do końca okresu wypowiedzenia – po którym szybko zdrowieje.
Wartość dowodową lekarskiego zaświadczenia o niezdolności do pracy uważa się w Niemczech za podważoną, jeśli pracownik zachoruje tego samego dnia i podejmie decyzję o złożeniu własnego wypowiedzenia. Kolejność wystąpienia tych dwóch zdarzeń według twierdzeń pracownika nie jest obiektywnie możliwa do zweryfikowania i prawnie nieistotna. Decydujące jest, że oba zdarzenia następują blisko siebie w czasie, co dla obiektywnej osoby trzeciej, nieznającej bliższych okoliczności, jest wystarczające, by wzbudzić wątpliwości co do istnienia niezdolności do pracy.
W takim przypadku nie pozostaje w Niemczech nic innego, jak podać lekarza na świadka niezdolności do pracy. Lekarz musi jednak przedstawić, jakie wykonywał badania, jaki był ich wynik i jaką na tej podstawie postawił diagnozę. Poza tym musi uzasadnić, dlaczego dana choroba prowadziła do niezdolności do pracy.
Wyzwaniem może stać się w takich okolicznościach przedstawienie odpowiednich faktów przed sądem w przypadku zwolnień lekarskich z powodu problemów psychologicznych lub psychiatrycznych.
Jeżeli lekarz deklaruje, że wierzy pacjentowi już wtedy, gdy ten opisuje mu objawy psychiczne, i na tej podstawie bez dalszych pytań zakłada, że istnieje niezdolność do pracy, jego oświadczenie zazwyczaj nie jest w Niemczech wystarczające do udowodnienia przez pracownika istnienia niezdolności do pracy.
Problem może wynikać też z faktu, że lekarz nie udokumentował odpowiednio rozmów z pacjentem i nie jest później – z powodu minięcia dłuższego czasu – w stanie odtworzyć w wiarygodny i przekonujący sposób treści konkretnych rozmów z danym pacjentem.
Trzeba w związku z tą tematyką pamiętać również o tym, możliwość przedkładania zwolnień lekarskich wystawionych po internetowych wizytach lekarskich jest w Niemczech mocno ograniczona.





